Posts Tagged ‘Miami Heat’

Bez niespodzianek na otwarcie Play-offs

Saturday, April 17th, 2010

bez tytułu
Jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań był mecz Cleveland Cavaliers z Chicago Bulls. Bulls pokazali charakter w zeszłym roku walcząc jak równy z równym z drużyną Boston Celtics (porażka po siedmiu meczach), więc “Kawalerzyści” nie mogli spodziewać się łatwej serii. Drużyny rozpoczęły mecz w następujących składach, Cavs: Mo Williams, Anthony Parker, LeBron James, Antwan Jamison i Shaq O’Neal, natomiast “Byki”: Derrick Rose, Kirk Hinrich, Luol Deng, Taj Gibson i Joakim Noah. Pierwsze punkty w meczu zdobył Taj Gibson, jednak szybko odpowiedział Anthony Parker. Świetnie w obronie grał Noah, który już po dwóch minutach gry miał dwa bloki. Na trybunach panowała świetna atmosfera, po “trójce” Mo Will’a i potężnym wsadzie O’Neal’a kibice Cavs mieli powody do radości, bo ich pupile po niemrawym początku objęli prowadzenie 13:8. W tym momęcie trener Vinny Del’Negro poprosił o czas. Przerwa nie przynisoła zmian z grze Bulls, któzy dali odskoczyć coraz pewniej grającym gospodarzom na 14 punktów. W pierwszej kwarcie Cavs mieli wyraźną przewagę, co zaowocowało wynikiem 32:18. W przerwie Vinnie Del’Negro powiedział, że jego drużyna musi poprawić grę w obronie, nie dziwi mnie to, bo co może powiedzieć “coach” drużyny, która traci w kwarcie 32 “oczka”, jednak nie tylko obrona była mankamentem w grze Bulls, popełnili oni również siedem strat.

Drugą odsłonę Cavaliers rozpoczęli drugą piątką. Była to dobra decyzja trenera Brown’a, bo rezerwowi nie stracili wypracowanej w pierwszej kwarcie przewagi.W piątej minucie gry drugiej kwarty na boisku zawrzało, doszło do spięcia między LeBronem Jamesem i Bradem Millerem, obaj zawodnicy zostali ukarani faulami technicznymi. Wszyscy kibice wstali z miejsc po pieknym alley’oppie LeBrona James’a w roli kończącego akcje i Delonte Westa jako podającego. Druga kwarta to dalsza dominacja Cavaliers. Po pierwszej połowie na tablicy świetlnej w hali Quicken Loans Arena widniał wynik 56:41. Najlepszym graczem Cavs był oczywiście LeBron James, który zdobył 14 punktów, zebrał z tablic 4 piłki i 2 razy otworzył kolegom drogę do kosza
celnym podaniem. W drużynie z Chicago wszyscy zagrali na równym poziomie, niestety bardzo przeciętnym.

Trzecią kwartę zaczęli gracze, którzy wyszli jako strarterzy. Znów wynik kwarty otworzył Taj Gibson i znów odpowiedział mu trafieniem Anthony Parker. Po składnych akcjach w ataku gospodarze wyszli na wysokie prowadzenie 66:45. Cavs kontrolowali przebieg meczu, Bulls sprawiali wrażenie jakby sam fakt, że grają w play-off im wystarczył. Obie drużyny zwolniły tempo gry, co odbiło się na jakości widowiska. Trener Del’Negro poprosił o czas, a “Byki”  przyspieszyły i doprowadziły do wyniku 68:58. Wtedy do głosu doszedł niezawodny LeBron James i zdobył pięć punktów z rzędu. Bulls chyba nie wierzyli, że można zmienić rezultat, gdy zmniejszali dystans, znów tracili kilka punktów taka sytuacja naprawdę demotywuje.Trener Brown dał odpocząć podstawowym zawodnikom, wtedy swoją szansę zwietrzyli Bulls zmniejszając stratę do 10 punktów. Gdy na ławce odpoczywał LeBron James Bulls zmniejszyli stratę do 9 “oczek”. gdy strata “Byków” wynosiła 7 do gry wszedł Varejao i ustabilizował obronę pod koszem. Cavs nadal grali bez Jamesa, trener wyraźnie oszczędzał swojego lidera.”King” do gry wszedł 5 minut przed końcem meczu. Cavs grali efektowniej i efektywniej. Gospodarze trzymali Bulls na bezpiecznym dystansie punktowym już do końca meczu. Ostateczny wynik spotkania 96:83. Najlepszym graczem meczu był LBJ, a na jego dorobek złożyły się 24 pkt, 6 zb, 5 ast.

Pozostałe wyniki:

Atlanta Hawks : Milwaukee Bucks 92:102

Atlanta wysoko wygrała I połowę meczu, a później już tylko kontrolowała wynik. Łatwe i pewne zwycięstwo. W Hawks dobrze zagrała cała S5 + Jamal Crawford. Oni wszyscy zdobywali powyżej 12 pkt. W Miwaukee tylko 3 graczy przekroczyło granicę 10 pkt. Świetnie spisał się Jennings, który zdobył 34 punkty.

Boston Celtics : Miami Heat 85:76

Mecz trzymał w napięciu do końca. Obie drużyny grały słabo jeśli chodzi o skuteczność. Wszystko rozstrzygnęło się w IV kwarcie, którą Boston wygrał 21:10. W tej odsłonie Miami nie potrafiło zdobyć pkt. Wade i spółka mieli momenty, w których przez 4-5 minut nie potrafili rozegrać akcji zakończonej trafieniem do kosza. Celtics skutecznie to wykorzystali i objęli prowadzenie w rywalizacji.

Denver Nuggets : Utah Jazz 126:113

Zarówno Nuggets i Jazz grali na wysokim poziomie skuteczności. Teoretycznie słabsi “Jazzmani” nie odpuszczali rywalom, pierwsze trzy kwarty przegrali, ale w każdej nie więcej niż różnicą 3 pkt. Dopiero w IV kwarcie dominował zespół z Denver. Smith rzucił trzy “3″ z rzędu i było już po meczu. Gracze Utah się nie podnieśli. Denver Nuggets do zwycięstwa poprowadził C. Anthony – zdobywca 42 punktów.

Mavs pokonują osłabione Heat

Sunday, February 21st, 2010


Dallas Mavericks 97:91 Miami Heat

Drużyna Miami musiała radzić sobie beż swojego lidera Dwayna Wade i Rafera Alstona
W pierwszej kwarcie nie było widać braków Flasha i Alstona, bo goście wygrali ten fragment gry 27:21.
Drugą kartę również wygrała drużyna z Florydy. Po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik
52:44 dla Miami. Prowadzenie goście zawdzięczali to prowadzenie strzeleckim popisom Dequana Cooka (22pkt) i
dobrze podającemu Mario Chalmersowi (8 ast). Trzecia kwarta to dominacja gospodarzy. Na parkiecie szalało trio Dirk
Nowitzki (28 pkt), Jason Kidd (21 pkt) i Caron Butler (20 pkt).
Co w efekcie dało Mavs prowadzenie 71:64. W ostatniej odsłonie goście z Florydy
odrobili tylko jeden punkt.
Bardzo zadowolony był zwłaszcza Kidd, który w tym meczu trafił 3/5 rzutów za 3.

Chłopaki zachęcali mnie do podejmowania prób za 3. Przez ostatnich kilka lat pracowałem nad tym elementem. Czuje się młody. Wiem, że w przyszłym miesiącu skończę 37 lat, ale będąc wśród młodszych czuje się świeższy i mam dużo dobrej zabawy.

Pozostałe mecze:
Toronto Raptors 109:104 Washington Wizards
New York Knicks 118:121 Oklahoma City Thunder
Chicago Bulls 122:90 Philadelphia 76ers
Houston Rockets 115:125 Indiana Pacers
Milwaukee Bucks 93:88 Charlotte Bobcats
Los Angeles Clippers 99:89 Sacramento Kings

Quo Vadis Lebron?

Sunday, January 3rd, 2010

lebron-james-ny-photoPrzed nami nowy rok pełen emocji, w lutym zobaczymy mecz gwiazd, później Playoff w którym czeka nas dużo świetnej koszykówki, przypomnijmy że ten sezon jest jednym z ciekawszych w historii ligi Nba i już teraz po ponad 2 miesiącach widzimy że nie ma jednego lidera. Jest jednak dzień na który niektórzy czekają bardziej niż na resztę, dzień o którym mówi się już dzisiaj, o którym mówi właściwie się od dawna, a ostatnio coraz głośniej – 1 lipca.

To właśnie 1-ego lipca rozpoczyna się sezon transferowy  i tego samego dnia Lebron James zostanie wolnym agentem. Oprócz LJ23 na liście graczy o których toczyć się będzie wielomilionowa walka są: Dwyane Wade, Chris Bosh, Amare Stoudemire, Paul Pierce, Ray Allen, Tyson Chandler, Manu Ginobili, Richard Jefferson, Joe Johnson, Tracy McGrady, Yao Ming, Dirk Nowitzki.

Read More »

Niespodzianka w Los Angeles , łatwe zwycięstwa Cleveland i Miami

Monday, December 28th, 2009

Dziś na parkietach NBA rozegrano 6 spotkań. Nie obyło się bez niespodzianek.
Niewątpliwie największą jest porażka Boston Celtics (23-6) z  Los Angeles Clippers (13-17) 90:92. Przy wyniku 90:90  R. Rondo nie trafił 2 rzutów  osobistych, co w  ostatniej sekundzie spotkania wykorzystał B. Davis oddając przepiękny rzut dający zwycięstwo  Clippers.  Najwięcej punktów w Clippers zdobyli C. Kaman 27pkt oraz B. Davis 24pkt , zaś w ekipie z Bostonu najwięcej Rondo – 20 pkt.

Dość łatwo zwyciężyli “Kawalerzyści” w spotkaniu z “Rakietami” – 108:93 . Do zwycięstwa Cavs poprowadził nie kto inny jak Lebron James 29 punktów, 6 asyst.   W ekipie Houston  najwięcej zdobył A. Brooks 23pkt .  Na uwagę zasługuje piękny alley-oop w wykonaniu LeBron-a i Moon-a, które zapewne pojawią się w TOP z dzisiejszego dnia.

Również łatwe wygrana Miami Heat (16-12) nad Indiana Pacers (9-20)- 114:80 dzięki dobrej grze D.Wade -a (25pkt 6ast) oraz J. O’Neal – (19 pkt 6zb). W Pacers największy dorobek punktowy osiągnął T. Murphy 16 (pkt.)

Read More »

Miami znów górą – noc nieoczekiwanych wydarzeń.

Friday, December 18th, 2009


Dziś rozegrano tylko 3 mecze. W najciekawiej zapowiadającym się meczu jakim był pojedynek Orlando Magic z drużyną Miami Heat, górą byli ci drudzy. Miami Heat w dziecinnie łatwy sposób pokonali podopiecznych Stana Van Gundy 104:86. Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazalsze, gdyż po 3 kwartach Heat prowadzili aż 29 punktami (!). Dość dobre ostatnie 12 minut Magic spowodowało, że duża różnica punktowa została trochę zniwelowana. Można również przypuszczać, że Heat prowadząc 89:60 trochę zluzowali, a trener dał pograć rezerwowym. Najskuteczniejszym graczem gospodarzy był D. Wade, który zdobył 25 pkt. zaliczając dodatkowo jeszcze 3 zbiórki oraz 7 asyst, natomiast w szeregach Magic najlepiej spisał się D. Howard – 17 pkt. i 14 zbiórek. Gortat grał 12 min. Zdobył 4 pkt i zaliczył 5 zb.

Read More »

Bezsenna noc – 17-12-2009

Friday, December 18th, 2009

Howard - Wade

Przed nami noc pełna emocji, zapowiada się ciekawe widowisko, Miami Heat (12:11)podejmie u siebie na American Airlines Arena wicemistrzów z zeszłego sezonu czyli Orlando Magic(19:6).  W poprzednim spotkaniu zespołów dzisiejszy gospodarz wygrał na wyjeździe  99 -98, a decydujące punkty zdobył Michael Beasley po nieudanym rzucie Dwyane’a Wade’a. Sam Wade natomiast był najlepiej rzucającym (24pkt), i podającym w swojej drużynie (6 asyst),a pod tym względem lepszy w meczu był tylko rozgrywający od tego roku w Orlando – Jason Williams (8 asyst).

Pierwsze parę meczy sezonu Miami może zaliczyć do udanych, aczkolwiek ostatnio nie idzie im najlepiej, wygląda to jak system w kratkę, zwycięstwo, dwie przegrane i zwycięstwo, ponownie dwie przegrane i jeszcze raz cały schemat- czyżby dzisiaj znowu ekipa Wade’a (grającego w nowych Air Jordanach) miałaby przegrać? Idące jak burza Orlando w tym sezonie, może dzisiaj pokazać, że zespołu nie tworzy tylko jeden superman, ale wspierany on jest przez Vinca Cartera, Rasharda Lewisa czy Mickaela Pietrusa, a nie wspominając już o jednej z najbardziej walecznych ławek rezerwowych z fanstastycznie rozkręconym w tym sezonie JJ Redickiem i naszym rodakiem Marcinem Gortatem. Czy Dwayne Wade poradzi sobie z nadchodzącą magią? Może być ciężko, szczególnie że patrząc na jego ostatnie występy, wygląda to troche jak gra LJ23 w ostatnim czasie, czyli 1 na 5.

Read More »

Niesamowity rzut Bryanta daje zwycięstwo Lakers!

Saturday, December 5th, 2009

Kobe znów pokazał klasę. 3,2 sekundy przed zakończeniem meczu “Jeziorowcy” przegrywali z Miami Heat 107:105. Gdy Kobe otrzymał piłkę zawodnik Miami był już przy nim, a jednak udało mu się (z trudnej pozycji) oddać rzut… i równo z końcową syreną trafić! Sami zobaczcie.

YouTube Preview Image


Reklama
stat4u