Posts Tagged ‘Denver Nuggets’

Cavs po raz drugi, niespodzianka w Denver

Tuesday, April 20th, 2010


Cleveland Cavaliers po raz drugi w I rundzie PO pokonali Chicago Bulls i w rywalizacji do czterech wygranych prowadzą 2:0. Tym razem gracze Del Negro nie oddali łatwo meczu i w mojej ocenie sprawili rywalom trochę kłopotów. Mecz zakończył się wynikiem 112:102, a to 10 pkt. przewagi “Kawalerzyści” osiągnęli w ostatniej kwarcie, głównie dzięki trzem trafionym rzutom za 3 – J. Moona. Oczywiście swoje zrobił “Król James”, który zdobył 40 pkt. dołożył 8 zbiórek i tyle samo asyst. W zespole z Chicago dobrze spisało się kilku graczy: L. Deng (20 pkt. 6 zb. 5 ast.), J. Noah (25 pkt. 13 zb.) i Rose, który jednak miał dość słabą skuteczność. Derrick zdobył 23 pkt. i zanotował 8 asyst. Trafił 10 na 24 oddane rzuty. Można śmiało powiedzieć, że gdyby nie normalna postawa James’a i nadzwyczajna Moona, to wynik mógłby być w drugą stronę. Po tym meczu kolejne starcia tych drużyn zapowiadają się równie ciekawie – imprezka przenosi się do “wietrznego miasta”.

Moon był niezmiernie zadowolony ze swojego występu. Bardzo cieszył się, że zespół uwierzył w niego i że on też uwierzył w siebie.

Derrick Rose powiedział, że zespół nie odpuszcza i będą nadal walczyć: To wszystko co możemy zrobić. Iść tam i grać. To nie będzie łatwe, ale jesteśmy w NBA.

Równie ciekawie, a nawet ciekawiej było w drugim meczu tej nocy. Denver Nuggets po raz drugi w I rundzie PO (pierwszy mecz wygrali) podejmowali u siebie Utah Jazz. Tym razem mecz nie ułożył się po myśli gospodarzy i po niezwykle zaciętej końcówce Jazz wygrali 114:111 i jednocześnie doprowadzili do remisu w serii I rundy. Jazzmani musieli radzić sobie bez Mehmeta Okura, który odniósł poważną kontuzję i prawdopodobnie opuści nawet początek przyszłego sezonu. W meczu nie mógł zagrać też Kirilenko. Jednak on niedługo powinien powrócić do rotacji swojej drużyny. Nikt chyba nie dawał wielkich szans Utah w starciu z Denver, a tu proszę. Duże zaskoczenie, tym bardziej, że najbliższe dwa mecze zostaną rozegrane w Salt Lake City. Jazz do wygranej poprowadził Deron Williams – zdobywca 33 punktów i 14 asyst. W Nuggets jeden punkcik mniej zdobył C. Anthony, ale to nie wystarczyło. Skuteczność też nie była najlepsza 9-25. Uratowały go skuteczne rzuty osobiste. W kocówce spotkania Melo musiał opuścić parkiet ze względu na 6 fauli, które miał na swoim koncie.
Williams: Zrobiliśmy, co sobie zaplanowaliśmy. Urwaliśmy 1 z 2 spotkań na wyjeździe. Teraz musimy się skupić na tym, żeby nie zaliczyć wtopy u siebie. Jeśli chodzi o sprawę urazów, to nikt nam już nie dawał szans na dalszą grę, więc chcieliśmy tych ludzi uciszyć. Nadal jesteśmy świetną drużyną i możemy walczyć i pokonać każdego.

Bardzo znamienne słowa wypowiedział Anthony: Zabawa zaczyna się teraz.

Bez niespodzianek na otwarcie Play-offs

Saturday, April 17th, 2010

bez tytułu
Jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań był mecz Cleveland Cavaliers z Chicago Bulls. Bulls pokazali charakter w zeszłym roku walcząc jak równy z równym z drużyną Boston Celtics (porażka po siedmiu meczach), więc “Kawalerzyści” nie mogli spodziewać się łatwej serii. Drużyny rozpoczęły mecz w następujących składach, Cavs: Mo Williams, Anthony Parker, LeBron James, Antwan Jamison i Shaq O’Neal, natomiast “Byki”: Derrick Rose, Kirk Hinrich, Luol Deng, Taj Gibson i Joakim Noah. Pierwsze punkty w meczu zdobył Taj Gibson, jednak szybko odpowiedział Anthony Parker. Świetnie w obronie grał Noah, który już po dwóch minutach gry miał dwa bloki. Na trybunach panowała świetna atmosfera, po “trójce” Mo Will’a i potężnym wsadzie O’Neal’a kibice Cavs mieli powody do radości, bo ich pupile po niemrawym początku objęli prowadzenie 13:8. W tym momęcie trener Vinny Del’Negro poprosił o czas. Przerwa nie przynisoła zmian z grze Bulls, któzy dali odskoczyć coraz pewniej grającym gospodarzom na 14 punktów. W pierwszej kwarcie Cavs mieli wyraźną przewagę, co zaowocowało wynikiem 32:18. W przerwie Vinnie Del’Negro powiedział, że jego drużyna musi poprawić grę w obronie, nie dziwi mnie to, bo co może powiedzieć “coach” drużyny, która traci w kwarcie 32 “oczka”, jednak nie tylko obrona była mankamentem w grze Bulls, popełnili oni również siedem strat.

Drugą odsłonę Cavaliers rozpoczęli drugą piątką. Była to dobra decyzja trenera Brown’a, bo rezerwowi nie stracili wypracowanej w pierwszej kwarcie przewagi.W piątej minucie gry drugiej kwarty na boisku zawrzało, doszło do spięcia między LeBronem Jamesem i Bradem Millerem, obaj zawodnicy zostali ukarani faulami technicznymi. Wszyscy kibice wstali z miejsc po pieknym alley’oppie LeBrona James’a w roli kończącego akcje i Delonte Westa jako podającego. Druga kwarta to dalsza dominacja Cavaliers. Po pierwszej połowie na tablicy świetlnej w hali Quicken Loans Arena widniał wynik 56:41. Najlepszym graczem Cavs był oczywiście LeBron James, który zdobył 14 punktów, zebrał z tablic 4 piłki i 2 razy otworzył kolegom drogę do kosza
celnym podaniem. W drużynie z Chicago wszyscy zagrali na równym poziomie, niestety bardzo przeciętnym.

Trzecią kwartę zaczęli gracze, którzy wyszli jako strarterzy. Znów wynik kwarty otworzył Taj Gibson i znów odpowiedział mu trafieniem Anthony Parker. Po składnych akcjach w ataku gospodarze wyszli na wysokie prowadzenie 66:45. Cavs kontrolowali przebieg meczu, Bulls sprawiali wrażenie jakby sam fakt, że grają w play-off im wystarczył. Obie drużyny zwolniły tempo gry, co odbiło się na jakości widowiska. Trener Del’Negro poprosił o czas, a “Byki”  przyspieszyły i doprowadziły do wyniku 68:58. Wtedy do głosu doszedł niezawodny LeBron James i zdobył pięć punktów z rzędu. Bulls chyba nie wierzyli, że można zmienić rezultat, gdy zmniejszali dystans, znów tracili kilka punktów taka sytuacja naprawdę demotywuje.Trener Brown dał odpocząć podstawowym zawodnikom, wtedy swoją szansę zwietrzyli Bulls zmniejszając stratę do 10 punktów. Gdy na ławce odpoczywał LeBron James Bulls zmniejszyli stratę do 9 “oczek”. gdy strata “Byków” wynosiła 7 do gry wszedł Varejao i ustabilizował obronę pod koszem. Cavs nadal grali bez Jamesa, trener wyraźnie oszczędzał swojego lidera.”King” do gry wszedł 5 minut przed końcem meczu. Cavs grali efektowniej i efektywniej. Gospodarze trzymali Bulls na bezpiecznym dystansie punktowym już do końca meczu. Ostateczny wynik spotkania 96:83. Najlepszym graczem meczu był LBJ, a na jego dorobek złożyły się 24 pkt, 6 zb, 5 ast.

Pozostałe wyniki:

Atlanta Hawks : Milwaukee Bucks 92:102

Atlanta wysoko wygrała I połowę meczu, a później już tylko kontrolowała wynik. Łatwe i pewne zwycięstwo. W Hawks dobrze zagrała cała S5 + Jamal Crawford. Oni wszyscy zdobywali powyżej 12 pkt. W Miwaukee tylko 3 graczy przekroczyło granicę 10 pkt. Świetnie spisał się Jennings, który zdobył 34 punkty.

Boston Celtics : Miami Heat 85:76

Mecz trzymał w napięciu do końca. Obie drużyny grały słabo jeśli chodzi o skuteczność. Wszystko rozstrzygnęło się w IV kwarcie, którą Boston wygrał 21:10. W tej odsłonie Miami nie potrafiło zdobyć pkt. Wade i spółka mieli momenty, w których przez 4-5 minut nie potrafili rozegrać akcji zakończonej trafieniem do kosza. Celtics skutecznie to wykorzystali i objęli prowadzenie w rywalizacji.

Denver Nuggets : Utah Jazz 126:113

Zarówno Nuggets i Jazz grali na wysokim poziomie skuteczności. Teoretycznie słabsi “Jazzmani” nie odpuszczali rywalom, pierwsze trzy kwarty przegrali, ale w każdej nie więcej niż różnicą 3 pkt. Dopiero w IV kwarcie dominował zespół z Denver. Smith rzucił trzy “3″ z rzędu i było już po meczu. Gracze Utah się nie podnieśli. Denver Nuggets do zwycięstwa poprowadził C. Anthony – zdobywca 42 punktów.

George Karl z nowym kontraktem

Saturday, February 13th, 2010


Trener Denver Nuggets – George Karl przedłużył kontrakt, który gwarantuje mu, że to on w sezonie 2010-2011 będzie pełnił funkcję głównego trenera “Samorodków”
Karl doprowadziło Nuggets do bilansu 35-18, a w niedzielę w All Star Weekend będzie dowodził drużyną Zachodu.

Myślę, że na to zasłużył – powiedział superstar Nuggets – Carmelo Anthony.

Nie ujawniono warunków finansowych.

Dogrywka w Oakland ,kolejna porażka Bostonu

Thursday, January 21st, 2010

billups.nuggets
Dzisiejszej nocy rozegrano aż 13 spotkań w najlepszej lidze świata. Największą niespodzianką była przegrana Boston Celtics  z Detroit Pistons 86:92. Największe emocje towarzyszyły w Oakland gdzie miejscowi Golden State Warriors po bardzo emocjonującym meczu doznali porażki z Denver Nuggets 123:118. Również emocjonująco było New Orleans,Minneapolis,oraz w Washingtonie. W New Orleans gospodarze wygrali  z Memphis Grizzlies  113:111 ,w Minneapolis Minnesota Timberwolves doznała porażki z Oklahoma City Thunder 92:94 , zaś w Washingtonie miejscowe Wizards doznało porażki z Dallas Mavericks 93:94.

W spotkaniu Detroit Pistons z Boston Celtics głównymi autorami zwycięstwa Detroit był R. Stuckey zdobywca 27pkt,11zb,6ast oraz C. Villanueva zdobywca 19pkt. Po stronie Bostonu standardowo najlepiej wypadli R. Rondo (21pkt 8 zb) oraz P. Pierce (21pkt 6zb). W Bostonie wyraźnie widać brak Garnett’a bez którego Boston w ostatnim czasie  odniósł wiele niepotrzebnych porażek.

Read More »



Reklama
stat4u